Wielkie przygody w małej skali. Ant-Man and the Wasp.

Na Ant-mana i Osę nie czekałam jakoś zbytnio. Znaczy, wiedziałam, że powstaje, że będzie opowiadał o poszukiwaniach matki Hope, ale nie śledziłam doniesień, nie widziałam trailera, i gdyby nie kolega pracy nie wiedziałbym, że europejska premiera jest przesunięta względem amerykańskiej, bo Mundial.

Jednak pierwszą część bardzo lubię nie tylko dlatego, że tonem i stylistyką odbiega od pozostałych filmów MCU, ale też stawka jest odrobinę mniejsza. Zamiast kolejny raz obserwować walkę o ocalenie świata, szekspirowskie zmagania o tron, które mogą zakończyć się walką o los świata, czy wojnę światową/ z terroryzmem, możemy zobaczyć coś co można by nazwać walką o patent.

Dlatego gdy koleżanka zaproponowała wyjście do kina z chęcią się zgodziłam.

 

Czytaj dalej

Reklamy