Siedem. Se7en

Pamiętacie ze szkoły lekcje na których oglądało się filmy? Pewnie w większości przypadków było to na polskim, podczas omawiania lektury, albo na zastępstwie. Otóż nasza klasa filmy oglądała na religii. Ale nie byle jakie filmy. Raz był to dokument o eugenice, raz romans z Bogiem w tle (Próba Ognia) a raz było to Se7en. Przyznam, że najbardziej zapamiętałam scenę w której Brad Pitt goli klatę, więc cieszyłam się że ponownie obejrzę Siedem.

Dwóch policjantów – jeden młody i niedoświadczony oraz starszy, odchodzący na emeryturę – próbują rozwiązać zagadkę zabójcy który za motyw przewodni morderstw wziął siedem grzechów głównych. Młodszy detektyw, grany przez Brada Pitta, Mills właśnie został przeniesiony do miasta, ma młodą żonę, po pracy bawi się z psami. Jest porywczy, nie ma oporów przed użyciem broni, nie lubi czytać i woli iść na skróty. Somerset Morgana Freemana jest przeciwieństwem Millsa. Opanowany starszy kawaler, który wie, że życie w Metro jest ciężkie, że zbrodnia panuje w okolicy. Nie lubi wyciągać broni i robi to w ostateczności. Chce dogłębnie zbadać sprawę, jest oczytany i wie gdzie szukać informacji. To klasyczne zderzenie osobowości działa tu doskonale. Pitt i Freeman tworzą niesamowity duet, ich relacja jest nie tylko relacją koleżeńską, lecz również mentor – uczeń.

995SVN_Brad_Pitt_020

Najlepiej chyba wypadł Kevin Spacey. Jego John Doe jest dokładnie taki jaki powinien być. Niepozorny, wręcz niewyróżniający się z tłumu, opanowany. Jest całkowicie wierny swojej ideologii, a przy tym niesamowicie inteligentny, co czyni go niebezpiecznym przeciwnikiem dla bohaterów. John ma wgląd w ludzką psychikę, jednak widzi tylko złe cechy, ludzie go obrzydzają, przez co nie czuje on wyrzutów sumienia, ani nie widzi zła w swoim postępowaniu. Najważniejsze w jego postaci to sposób w jaki jest przedstawiona. A właściwie jak nie jest. Pierwszy raz jego twarz widzimy gdy dobrowolnie poddaje się policji. Mimo iż bohaterowie widzieli już jego sylwetkę, gdy trafili do mieszkania Doe, mężczyzna nadal jest nieuchwytny i drwi z detektywów.

600px-Seven-S&W15-3

 

Większość akcji dzieje się w ciemnym, przeżartym złem i zepsuciem mieście. Metro jest ciemne, brudne, budynki wydają się przytłaczać bohaterów, dominuje szarość.Wygląd miasta jest dokładnym odbiciem stanu w jakim znaleźli się jego mieszkańcy. Wszystko jest tak zepsute, że nie opłaca się naprawiać, wystarczy odwrócić wzrok i żyć, mając nadzieję, że ei zostanie się kolejnym celem. Gdy ostatnim akcie, gdy bohaterowie wyruszają na poszukiwanie ciał i akcja przenosi się na żółte pola wydaje się że jest już za daleko. Nawet otwarta przestrzeń i przyjemne kolory zdają się być wrogie. Krążące nad głowami bohaterów helikoptery i linie wysokiego napięcia przypominają o istnieniu miasta, a z nim zła które tam się mieści.

Se7en jest kolejnym filmem który zamiast rozbudowanej fabuły i miliona plot-twistów stawia na jeden porządny twist, oraz na bohaterów i budowę świata. Wychodzi na to, że ksiądz próbują nauczyć naszą klasę czegoś o grzechach głównych pokazał kawałek świetnego kina, zahaczającego o kino noire. I Brada Pitta golącego klatę.

PS. Se7en ma tyle lat co ja. 22. Czujecie się staro?  😉

Wpis jest częścią akcji #52najlepszych, czyli próby obejrzenia 52 najlepszych filmów według Internet Movie Database. Pełna lista znajduje się tutaj.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s