Siedmiu przestarzałych. Siedmiu Samurajów

Są filmy przełomowe. Wykorzystujące nowe techniki, opowiadające historie jakich jeszcze nikt nie opowiedział, tworzące nowe wzorce jak powinno się kręcić. I do takich filmów można z pewnością zakwalifikować Siedmiu Samurajów. Film Akiry Kurosawy można z pewnością zaliczyć do klasyki kina, jednak obecnie nie porywa jak sześćdziesiąt lat temu.

Historia jest prosta. Wioska rolników staje się celem napadu bandytów, więc aby uchronić się przed kolejnym atakiem wieśniacy udają się do miasta prosić o pomoc samurajów. Tam spotykają ronina, który postanawia im pomóc w zamian za wikt i opierunek. Jako, że w pojedynkę ciężko walczyć znajduje jeszcze szóstkę kompanów. Razem udają się do wioski, budują umocnienia, trenują wieśniaków i w ostateczności pokonują bandytów.

pobrane

Z całej siódemki najbardziej wybija się trójka. Pierwszy zrekrutowany starszy i doświadczony Kambei, młody szukający mistrza Katsushirō oraz urodzony w rodzinie wieśniaków (więc technicznie nie samurai) Kikuchiyo. Kambei jest pierwszym roninem jakiego poznajemym jest przywódcą grupy, więc to z jego perspektywy oglądamy przygotowania do ostatecznej rozgrywki. Katsushirō jest niedoświadczony, już od maleńkości szkolony na samuraja. Na jego nieszczęście zakochuje się w miejscowej dziewczynie, Shino, która została zmuszona przez ojca do ukrywania się jako chłopak.  Kikuchiyo jest chyba najciekawszą postacią. Narwany, szukający powodów do walki, chce udowodnić swoją wartość. Jest traktowany jak błazen w grupie, okazuje się nawet, że nie jest samurajem, a osieroconym w napadzie wieśniakiem. Nie jest on fanem samurajów, potrafi zrozumieć wieśniaków. Udaje mu się odkryć, że mieszkańcy wioski w przeszłości zabijali roninów i nie są tak bezbronni jak się wydawało.

Może wydaje się, że fabuła i bohaterowie nie są nowi, że to już było. Rzeczywiście historie podobne do Siedmiu Samurajów można znaleźć w wielu filmach, jednak to film Kurosawy wyznaczył wiele z tropów narracyjnych. Nie wszystko było nowe w czasach powstania filmu, jednak Akira Kurosawa złączył już istniejące pomysły, dodał kilka własnych i stworzył jeden z pierwszych filmów akcji.

picture-11.png

Mimo to wciąż mam zastrzeżenia. Film jest długi, a fabuły mało, więc akcja rozwleka się i po prostu nudzi. Podobnie sceny walk nie są zbyt angażujące. Wynika to bardziej ze stylu kręcenia filmów w tamtych czasach, niż z niedoróbek filmu. Choć trzeba zaznaczyć, że na potrzeby amerykańskiej dystrybucji film skrócono. Rozwój bohaterów też nie stoi na najwyższym poziomie ( nie mówiąc, że większość samurajów ginie).

Nie wiem, czy mogę nazwać Siedmiu Samurajów arcydziełem. Z pewnością stworzył podwaliny współczesnego kina rozrywkowego i pokazał, że nie tylko w Ameryce można kręcić filmy. Nie jestem pewna, czy sposób w jaki się zestarzał pozwala mu utrzymać miano genialnego filmu.

 

Wpis jest częścią akcji #52najlepszych, czyli próby obejrzenia 52 najlepszych filmów według Internet Movie Database. Pełna lista znajduje się tutaj.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s