Konwent większy w środku. Krótko o Whomanikonie.

Ostatni weekend spędziłam w Krakowie. Bo właśnie tam, w Artetece odbywała się impreza na którą długo czekałam. Whomanikon. Pierwszy w Polsce konwent fanów Doctora Who. I juz na początku zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko.

Konwent rozpoczął się równo o 11.30. Pierwsza rzeczą jaką można było robić było zachwycanie się. Nie tylko dobrami, która przynieśli wystawy, ale również, a może zwłaszcza strojami cosplayerów. Były TARDIS różnych rodzajów i płci. Rose Tyler kilka sztuk, Doctorowie, władcy czasu, mały Dalek, Płacząc Anioł, po prostu wszyscy. I to jest wspaniała rzecz. Strasznie podziwiam wszystkich, którzy byli w s te stanie wymyślić, poskładać, przedstawić swój strój. Ilość wystawców nie pozwalała, ale też jest to bardzo wyspecjalizowana impreza więc nie można spodziewać się wystawców jak na Pyrkonie albo innych. Ale wybór około doctorowych i nie tylko gadżetów powalał. Moje serce skradła Dalekowa wersja operacji.

Po nasyceniu oczy całym tym dobrem przyszła część na panele i prelekcje.
Prelekcje dobrze przygotowane, ciekawe, tylko był lekki problem z czasem. Byłam na trzech prelekcjach, dyskusji i konkursie. Chyba tylko prelekcja o Sheakespearze zmieściła się cała. Jednak mimo prowadzącym udało się zmieścić dużo ciekawostek i przekazać najwięcej wiedzy. Wspaniale bawiłam się na prelekcji o Teoriach spiskowych oraz o Muzyce w klasycznych odcinkach. Najmniej urzekła mnie ta o Bardzie, ale raczej stawiam to na niezbyt dobre nagłośnienie i niewyraźną mowę pana prowadzącego.
Dyskusja o tym jak może wyglądać przyszłość serialu pod rządami nowego showrunnera dała wiele do myślenia i jeszcze bardziej rozbudziła moja ciekawość co będzie z DW w przyszłości. A jako że odbywała się w Pauza In Garden można było napić się pysznej kawy.
Jednak ukoronowaniem dnia był dla mnie konkurs i wygrana spontaniczne zawiązane drużyny 2TARDIS i Ludzie, w której byłam. Nie tylko dobrze się bawiłam, ale również wygrałam książkę, która już czeka na przeczytanie.
Podobno na konwencie było ponad 500 osób. Bardzo możliwe, nie liczyłam;). Ale widać, że Whowianie w Polsce są wspaniali. A ludzie z Internetu nie wyglądają tak jak myślimy że wyglądają. Zwykle są dużo ładniejsi 😉
Ciekawą rzeczą była TARDIS rzeczywistych rozmiarów (ale tylko z zewnątrz).
Ogólnie nie mogę doczekać się kolejnej edycji imprezy i mam nadzieję, że będzie równie wspaniale. A wszystkim zaangażowanym bardzo dziękuję bo wasza praca nie poszła na marne.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s